Jedna z 10 najlepszych tras rowerowych ŚWIATA – jedziemy na Shimanami Kaido w Japonii

Czas na ostatni odcinek z naszej japońskiej wyprawy. Tym razem jednak rowery nie będą dodatkiem do historii – dzień spędzony w okolicach Onomichi od początku miał być rowerową kulminacją!

Wszystko przez trasę rowerową Shimanami Kaido łączącą Onomichi z Imabari. To kilkadziesiąt kilometrów szos, ścieżek rowerowych i zapierających dech w piersiach mostów łączących małe wysepki między Honsku i Shikoku. Tutaj w końcu mieliśmy okazję wypożyczyć w Japonii rowery szosowe i zobaczyć, jak tu się na szosie jeździ.

Zapraszamy na najbardziej kolarski z naszych japońskich odcinków.

#rowery #cycling #shimanamikaido

🤜 Przewodnik po Calpe kupisz tu: https://shop.bikeshow.cc/produkt/calpe-z-bikeshow-przewodnik/

🤜 Chcesz wesprzeć nasze rowerowe projekty? Kliknij WESPRZYJ pod filmem i zobacz, co możesz zyskać

📸Instagram: https://www.instagram.com/bikeshow.cc/

🤖Facebook: https://www.facebook.com/Bikeshowcc-102813187733427

Miłego oglądania!

……………………………..
Fixed dose of cycling emotions without numbers, training plans and dope stories guaranteed. The most difficult routes across Europe, the most beautiful bikes and the best memories – subscribe to Bikeshow.cc!

35件のコメント

  1. Tylko pozazdrościć wrażeń. Ale nie ma nic straconego. Wiosną jest plan na Japonię. Mam nadzieję, że ekipa się nie wykruszy.

  2. "Japończycy mają kulturę poszanowania drugiego człowieka"//| Wystarczyło im 2 razy przyjebać atomówką żeby im się światopogląd zmienił 😇

  3. Podobne rozwiązanie z kładką do rowerów jest pod mostem Łazienkowskim w Warszawie – dawno materiału nie było z Wwa z kącikiem Warszawiaka. Przyjemny wypad. PS. dobrze, że ograniczenie do 30 bo film nagrywałby Redaktor sam na podjazdach.

  4. Big in Japan…
    Półtora mana (10000) jenów za 2 rowery to z grubsza 50 dolców za rower na dobę. Ciekawe, czy opłaca się zabrać własny rower do Japonii.
    Nic nie jest na zawsze. Jak Niemcom się zacięła motoryzacja a Rosja się udławiła Ukrainą, to Japonia też nie będzie tak bardzo "hop" do przodu w nieskończoność. Niemniej jak już coś robią, to robią bardzo dokładnie. Kupiłem japońską suwmiarkę noniuszową. To jest po prostu dzieło sztuki…

  5. Polecieli na "nie rowerowy wyjazd" i non stop na rowerach 😀 Marudzą jeszcze że nie mają ciuchów rowerowych ubrani w kurtki POC i legginsy z kaskami i buffami… dawno chyba w jeansach nie jezdziliscie… w dupach się poprzewracało ;P Z ciekawości czy kupiliście wejściówkę na Shinkanseny, czy płaciliście za każdy przejazd osobno? Od rooku czy dwóch lat ceny skoczyły mocno za takie przyjemności.

  6. co do wyższości Japończyków, przypominam ze byli w sojuszu z panstwami rzadząnymi przez Adolfa H oraz Benito M – wiec mieli swoje teorie i zapędy imperialne i rasistowskie

  7. W temacie azjatyckiej niechęci do Japończyków, to Koreańczycy i Chińczycy mają z nimi mniej więcej takie same, jak nie gorsze, doświadczenia, jak my z Niemcami i Sowietami. Miałem pokrowiec na laptop z symbolem zachodzącego słońca, który nadal używa japońska marynarka. Jak ostatni debil pojechałem z nim do Korei Płd i mi go skonfiskowano, grzecznie tłumacząc, że to dla nich tak, jakby ktoś ze swastyką chodził po Warszawie.

  8. Szkoda że nie dojechaliście do największej imo atrakcji trasy czyli mostu Kurushima Kaikyo. Ja robiłem podstawową trasę z Onomichi do Imabari, żeby następnego dnia skoczyć do Matsuyama i dalej promem na Kyushu. Mam nadzieję że uda się wrócić w tym roku i objechać Shikoku bo to kolarskie złoto.

  9. Coś magicznego 😉 Dołączam się do podziękowań za relację. Połączenie wątków rowerowych, widokowych, organizacyjnych i refleksyjnych (dotyczących japońskiej mentalności) zdecydowanie na plus 🙂

  10. Przejechałem tą trasę we wrześniu, cudowna 🙂 Jak zobaczylem Twoje pierwsze filmy z JP, to od razu pomyslalem, że Shimanami Kaido będzie w Twoim zainteresowaniu 🙂 Jakbyście pojechali do Imabari to ostatni most jest sztos, najdłuższy i na przedostatniej wyspie jest fajna premia górska 300m przewyższenia, czasami 15% 🙂

Leave A Reply